czwartek, 28 marca 2013

Yankee candle


Pachnący dom


Jestem  bardzo wrażliwa na zapachy,  przez co do niedawna trudno było mi znaleźć zapachowe akcesoria do domu, które nie przyprawiałyby mnie o mdłości.

Yankee candle znam od początku wprowadzenia ich produktów na irlandzki rynek, ponieważ swego czasu pracowałam w sklepie z upominkami, jednak na tamten czas mogłyby one dla mnie nie istnieć, ponieważ ostatnią rzeczą na którą miałam ochotę po powrocie z pracy, było odpalenie świeczki w domu. I tak zostało na długo...

Ostatnio jednak zachęcona opiniami postanowiłam dać sobie szansę i kupiłam kilka wosków.
Muszę  przyznać, że się nie zawiodłam, pachną dosyć naturalnie, długo, są bardzo wydajne i tanie.

Póki co moja mała kolekcja składa się z kilku wosków:

Sweet Strawberry (truskawki posypane cukrem)
Mango Peach Salsa (mango z brzoskwiniami ożywione nutami cytrusów, kwiatów imbiru oraz różowego pieprzu)
Black Cherry (czarne wiśnie)
( I to jest moja ulubiona trójka <3)
Waikiki Melon (melon z nutą słodkiej pomarańczy) 
Pink Dragon Fruit (Owoce czerwonej pitaji)


Jeśli chodzi o przechowywanie, to każdy napoczęty wosk trzymam w osobnym, zamykanym woreczku. 

Koszt wosków w Dublinie to 1,50e za sztukę. 















1 komentarz:

  1. bardzo lubię świece YC :) Obecnie moją ulubioną jest Sparkling Lemon, kiedy za oknem sypie śnieg, ona przywołuje mi wspomnienia lata :)

    OdpowiedzUsuń